wtorek, 6 października 2015

Lustro i kinkiet w kolorze kaczego jaja

 Przemalowałam obydwa, bo po prostu mi się znudziły. Kolor intrygował mnie od dawna, dlatego spróbowałam, aby zaistniał także w moim domu.




Tak wyglądało lustro przed. Rama 100 lat temu pomalowana bejcą tak, aby sosna udawała dąb, a następnie polakierowana. Ładne, ale już mi się znudziło. Nic z nim nie robiąc, no może oprócz lekkiego odkurzenie tu i tam, pomalowałam dwa razy farbą Chalk Paint Annie Sloan w kolorze Duck Egg Blue. Następnie przetarłam lekko zwilżoną szmatką na rantach, tu i tam, następnie całość pokryłam woskiem Clear  Soft Wax Annie Sloan.

przed

przed

po

po

po

po

A teraz kinkiet, który też ma swoje lata. Odziedziczony po Rodzicach z czasów, gdy trudno było coś fajnego kupić. Też troszkę mi się opatrzył, machnęłam go więc tego samego dnia, tą samą farbą co ramę lustra. Przetarcia robiłam również delikatnie wilgotną szmatką.  Tak naprawdę ścierając farbę ze szkła na kloszu, przetarcia robiły się same.

przed

przed

po

po

po

po

po

po
Jest to kolejny przykłada jak można coś zmienić samemu, bez jakiś wielkich środków. 
I co o tym sądzicie?