Pewnie nie napiszę niczego odkrywczego, że z niecierpliwością czekam na wiosnę. Wszyscy mamy jakieś plany z nią związane. Ja nie mogę zabrać się za swój ogródek, nie mogę malować mebli, a więc.... szyję. Miesiąc temu kupiłam Rodzicom wygodne wiklinowe fotele w Ikei, aby po świątecznym śniadaniu mogli sobie usiąść na swoim tarasie. Co więcej uszyłam im wygodne poduszki, aby mogli się oprzeć miękko i przytulnie w tychże fotelach. W święta wielkanocne wiadomo jak było, stąd fotele stoją w dalszym ciągu w pokoju i także czekają na wiosnę, aby je w końcu wynieść na taras.
Poniżej przedstawiam zdjęcia z produkcji poduszek.
 |
2.Zabawa ze sznureczkiem, jako pasmanterią. |
 |
1.Materiał zbyt cieki podszyłam kawałkiem innego, białego. |
 |
3.Sznureczek obszyty został materiałem. |
 |
4. Łączenie "pasmanterii" z pierwszym
kawałkiem poduszki |
 |
4.cd |
 |
5. Tak wygląda po połączeniu. |
 |
6. Przyszycie drugiego kawałka poduszki na pierwszy
połączonego już z "pasmanterią"
| |
|
|
 |
5. cd. ....z góry. |
 |
6 cd. Trzeba bardzo blisko szyć sznureczka , aby nie wyszły poprzednie przeszycia. |
 |
7.Po odwróceniu na prawą stronę. |
Efekt Końcowy:
 |
Do obejrzenia łazienki, która znajduje się za tymi drzwiami zapraszam na Facebooka | | |
|

A tutaj wreszcie zdjęcia z pleneru.